Nowe tytuły

 

Z końcem roku na tarnowskim rynku prasowym pojawiły się dwa nowe periodyki: „Mój Samorząd” , którego redaktorem naczelnym został Mirosław Poświatowski, zanany do niedawna tarnowski dziennikarski affabre terrible, oraz „Magazyn Ilustrowany”, wydawany przez powstały we wrześniu portal miastoiludzie.pl – szefuje mu Tomasz Jambrozik. Ponieważ jest zdecydowanie za wcześnie na recenzowanie obu tych już na starcie zdecydowanie różnych czasopism, postanowiliśmy zaprezentować je poprzez autorskie teksty ich redaktorów naczelnych.

 

                                                        „Mój samorząd”

“Tylko prawda jest ciekawa” - te słowa Józefa Mackiewicza wzięliśmy sobie za motto naszego nowego czasopisma. Ale równie dobrze nasze intencje ilustrowałaby przypowieść o “trzech sitach” Arystotelesa. Otóż gdy do słynnego filozofa przybył człowiek, który chciał podzielił się z nim “nieusychanie ciekawymi” i “sensacyjnymi” wieściami na temat jego znajomego – Arystoteles zapytał się go, czy wieści te zostały odsiane przez “trzy sita”. Pierwszym sitem było “sito prawdy” -“dobry człowieku czy jesteś pewien, że to co chcesz mi powiedzieć, jest prawdziwe?”. Drugim sitem jest “sito dobra” - “czy to co chcesz mi powiedzieć jest dobre?”. Trzecie sito nazywać można “sitem pożyteczności”: “czy rzecz, którą chcesz mi wyjawić, jest pożyteczna?”. Arystoteles dowiedziawszy się, że przyniesione wieści niekoniecznie są prawdziwe, nie za bardzo dobre, a już na pewno nie są pożyteczne stwierdził, że wobec tego w ogóle nie chce ich usłyszeć, a posłańcowi radził, aby sam czym prędzej o nich zapomniał. Tak również i my mamy ambicje, aby dzielić się z Państwem wiadomościami, które są prawdziwe, dobre lub w jakiś sposób pożyteczne. Tym bardziej, że wszyscy chyba dostrzegamy, jak wiele w otaczającej nas medialnej przestrzeni jest bezużytecznego zgiełku i niepotrzebnie naganianej głupoty.

Nasze pismo nazwaliśmy “Mój Samorząd” uznając, że najlepiej tytuł ten oddawać będzie kierunek, w jakim chcemy zmierzać – a pragniemy pokazywać zarówno “systemowe” problemy samorządów, jak również to, jak centralne regulacje ustawowe i inne wydarzenia w kraju, przekładają się na życie przysłowiowego “Kowalskiego”. Chcemy pokazywać puls życia całego naszego powiatu, we wszystkich jego aspektach, także społecznych i kulturalnych. Mamy nadzieję, ze choć w części, dzięki Państwu, uda nam się ten cel zrealizować i że z biegiem czasu będziemy mogli ukazywać się częściej. Jednoczenie nie ukrywamy, a wręcz jawnie deklarujemy nasze sympatie i nasz światopogląd. Dobre i silne państwo to takie, które zapewnia wolność, równość, solidarność – ale nie wyręcza obywateli w ich działaniach i powinnościach oraz jak najmniej wtrąca się swymi regulacjami we wszystkie dziedziny życia (jak wtrąca się obecnie). Nie może być bowiem tak, że państwo wchodzi w rolę Boga, a urzędnik staje się jego aniołem; nie może być tak, że człowiek idący do urzędu, częstokroć jest bardziej zdenerwowany niż wówczas, gdy idzie do spowiedzi. Nie ulega dla nas wątpliwości, że Polska jest krajem katolickim – choć na przestrzeni wieków była domem i schronieniem dla obywateli różnych wyznań, także tych prześladowanych w całej Europie.

Jednocześnie uważamy, że nie może być ani silnym, ani nawet wolnym kraj, którego elity – zarówno w rządzie, parlamencie, jak i w samorządzie lokalnym - nie utożsamiają się z własnym państwem i własną tradycją, spuścizną dziejową, przedkładając partyjny, a więc “plemienny” interes, albo interes własny – nad dobro wspólne. Którego elity wykluczają miliony obywateli, nie licząc się z ich głosem. Nie może być wolna Polska, której władze wstydzą się swej polskości, żyjąc w cieniu własnych kompleksów “gorszego Europejczyka”, przez co za publiczne poklepanie po ramieniu przez obcokrajowca, czy przysłowiową “miskę”, gotowe są sprzedać wszystko. Nie będzie silnym kraj, którego elity i obywatele pozbawiani są tożsamości, swego duchowego dziedzictwa, świadomości historycznej; nie
będzie silny i bogaty kraj, którego obywatele i elity pozbawione są poczucia narodowej dumy. 

Nie stanie się nim także bez wolnych mediów, bez merytorycznej dyskusji, którą zastąpi medialny wrzask, kłamstwo, chamstwo, manipulacja i agresja. Nie będzie wreszcie wolnym kraj, w którym to, co stanowiło od wieków jego fundament – jest obśmiewane, a w miejsce wartości tradycyjnych – promuje się antywartości; kraj wyrosły na krwi swoich obywateli, ugruntowany na chrześcijańskim fundamencie – w którym bezkarnie sika się na zapalony znicze, kopie klęczącą kobietę, publicznie niszczy Biblię i Krzyż, profanuje obraz M.B. Częstochowskiej, tak ważny dla nas przez wieki; nie będzie wolnym kraj, w którym z patriotów, ludzi zatroskanych o Ojczyznę – czyni sie oszołomów i faszystów – takie państwo nie zasługuje na przetrwanie i z pewnością nie przetrwa. Człowiek, który nie szanuje własnych rodziców – i ludzie, którzy nie szanują własnego dziedzictwa – zasługują
jedynie na pogardę w oczach obcych i nie mają szansy, jako suwerenna wspólnota przetrwać. 

O takich ludziach carski namiestnik w okresie przedrozbiorowym z odraza mówił: “jedną ręką wręczać sakiewkę, a drugą prać po mordzie”. Dlatego jakże aktualnie brzmią dziś słowa Zygmunta Krasiñskiego, napisane przez poetę ponad 180 lat temu: “będzie się popierać zepsucie obyczajów, ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją szlachetnym sercom, podłość będzie się nagradzać orderami i zaszczytami, lud ogłupiać wódką, szlachtę szlifami i stanowiskami, a na głowy tych, co będą stawiać opór, wyznaczy sie cenę, aby rozprawić się z nimi w stosownej chwili”...

Szanowni państwo, dobiegający końca rok przyniósł nam wiele zmian i problemów. Był on także rokiem wielkich społecznych akcji, manifestacji, rokiem budzenia się społeczeństwa obywatelskiego, tworzenia aktywnych inicjatyw, obywatelskich w swej istocie, a nie tylko w nazwie. Stąd też i ślady tych wydarzeń, problemów i inicjatyw, odnajdziecie Państwo w niniejszym numerze “Mojego Samorządu”. Niektórym z tych problemów i wciąż aktualnym zagadnieniom przyjrzymy się w kolejnych numerach.

Owo budzenie sie społeczeństwa obywatelskiego to dobry prognostyk na przyszłość i również i my chcemy mieć w tym swój skromny udział. Nie wiemy, co przyniesie kolejny rok, z pewnością nasz polski naród będzie musiał pokonać wiele przeszkód i ominąć wiele pułapek, by wreszcie móc zbudować Polskę naszych marzeń, taką Polskę, o jakiej marzyła
wielomilionowa rzesza Polaków podczas kolejnych narodowych zrywów i wtedy, gdy tworzył się wielki ruch Solidarności.

Działajmy więc, pracujmy uczciwie każdy na swoim odcinku - i nie bądźmy obojętni na bliźnich, na sprawy które dzieją się wokół nas, bo one nas też dotyczą, bo do tryumfu zła, wystarczy nasza obojętność. Sprawmy, aby nie miało więcej mocy zacytowane wcześniej “proroctwo” Krasiñskiego, aby jego słowa przestały wreszcie być aktualne.

Spoglądając w przyszłość z nadzieją, życzymy Państwu łask Bożych w Nowym Roku
- i zapraszamy do współpracy.

                                                    „Przegląd Ilustrowany”

Przedstawiciele tego medium podpisali ostatnio z RDN Małopolska umowę o współpracy. Dlaczego akurat RDN podpisał umowę z portalem i gazetą „Miasto i ludzie”? – Jest to obecnie najlepszy w Tarnowie i regionie portal informacyjny – uważa ksiądz dyrektor Jacek Miszczak. Radio RDN Małopolska oraz Miasto i ludzie chcą organizować wspólne akcje. W przyszłości konsorcjum medialne planuje uruchomić telewizję cyfrową. – Gdy dojdzie telewizja, to rzeczywiście będzie to ogromna siła – powiedział ksiądz dyrektor Jacek Miszczak. - Portal miastoiludzie.pl istnieje od 29 września, z każdym dniem zdobywamy nowych czytelników – mówił natomiast redaktor naczelny Tomasz Jamrozik.

W ubiegłym miesiącu ukazał się pierwszy numer Magazynu Ilustrowanego miastoiludzie.pl, który wydany został w nakładzie 10 tysięcy egzemplarzy. Pierwsze dwa numery gazety kolportowano bezpłatnie. Drugi ukazał się obecnie - Regularnie zaczniemy wydawać naszą gazetę od stycznia – zapewnia redaktor naczelny Tomasz Jamrozik.

Pierwsze numery Magazynu Ilustrowanego miastoiludzie.pl obejmują swoim zasięgiem miasto Tarnów i powiat tarnowski, a także Dąbrowę Tarnowską oraz Brzesko.

A co w najnowszym świątecznym” numerze?

Nie śpij, bo nie dostaniesz dotacji. Beata, Agnieszka, Marcin, Marek i Jacek – mają po czterdzieści kilka lat, pochodzą z Tarnowa i w tym roku stracili pracę. Czworo nich zarejestrowało swoje firmy i zaczęli pracować na własny rachunek. Cała piątka starała się przez blisko rok o dotacje na rozpoczęcie działalności w Powiatowym Urzędzie Pracy, w Fundacji im. Jana Hetmana Tarnowskiego, w Lokalnej Grupie Działania „Zielony Pierścień Tarnowa” i w programach unijnych. Nie wszyscy dostali, ale i tak chętnie opowiedzieli swoje „dotacyjne” historie.

Polityczna karuzela: PO bez Grada, PiS bez starosty. Powoli dobiegający końca rok 2012 był bogaty w różnego rodzaju zwroty akcji na rodzimym podwórku tarnowskiej sceny politycznej. Oczywiście nie było tak spektakularnych akcji jak utworzenie partii Solidarna Polska i ucieczka z Prawa i Sprawiedliwości kilku parlamentarzystów, ale minione dwanaście miesięcy przyniosło kilka spodziewanych i niespodziewanych korekt.

Na tropie drogowych absurdów. Tarnów stał się na chwilę obecną ostatnim przystankiem na A4. Uruchomiona końcem listopada autostrada z Szarowa do Tarnowa nie jest jeszcze w pełni gotowa. Z oddanego do użytku 57 kilometrowego odcinka A4 nie mogą korzystać samochody ciężarowe powyżej 12 ton. Ciężarówki muszą zjechać z autostrady w Szarowie i kontynuować podróż drogą krajową nr 4, bowiem na drogach dojazdowych do węzłów Bochnia i Brzesko są ograniczenia tonażu do 10 ton.

Wiedeński dom księcia Romana Sanguszki. Ponieważ związek uczuciowy księcia nie miał akceptacji jego matki - księżnej Konstancji, para nie mogła mieszkać w pałacu księcia w Gumniskach. W tej sytuacji książę najpierw sfinansował budowę domku letniskowego pod Tarnowem (w Piotrkowicach) a następnie zdecydował się na znalezienie dla siebie i Wandy domu poza granicami Polski. Wybór padł na stolicę Austrii. Tak też doszło do wynajęcia domu przy ul. Colloredogassse 33a, którego stan i architektura wskazują, iż powstał w pierwszych dekadach XX wieku.

Do szopek hej pasterze! Idealną propozycją na zbliżające się święta Bożego Narodzenia oraz późniejszy okres świąteczny jest ekspedycja szlakiem szopek w regionie tarnowskim. Okazuje się, że naprawdę jest co zwiedzać!

Ponadto podsumowania wydarzeń z 2012 roku w naszym regionie, wywiady, sylwetki i… kolumna „plotkarska”. W sumie 32 strony lektury na Święta. Magazyn nie będzie udostępniony w formie elektronicznej.
 

                                                                                        Przygotował Ryszard Zaprzałka

 

 

 tarnowski kurier kulturalny   tarnowski kurier kulturalny    tarnowski kurier kulturalny    tarnowski kurier kulturalny    tarnowski kurier kulturalny     tarnowski kurier kulturalny    tarnowski kurier kulturalny