133 - mury
 

O tym i owym 133 czyli czy mury runą…

 

Przy ul. Bernardyńskiej straszy rozsypujący się mur, na resztkach fortyfikacji na pl. Morawskiego parkują samochody, a zabytkową basteję przy ul. Wałowej przed wzrokiem turystów zasłania kamienica, wcale niepociągająca swoją urodą. Jest szansa na przekształcenie tych miejsc w kolejne urokliwe skwerki na mapie Tarnowa. Kilka podobnych lokalizacji w mieście udało się już uporządkować. Ostatnie przykłady to skwer króla Łokietka przy ul. Wałowej albo okolice Bimy i znajdujące się tam pozostałości dawnych murów obronnych. Teraz kolej na wyeksponowanie następnego elementu historycznych fortyfikacji przy ul. Wałowej. Renesansowa półbaszta jest teraz kompletnie niewidoczna dla przechadzających się deptakiem. Zostanie odsłonięta po wyburzeniu kamienicy przy ul. Wałowej 25. Miasto pod koniec ubiegłego roku przejęło budynek typowany do rozbiórki. – Teraz konieczne są w tym miejscu badania archeologiczne. Po ich przeprowadzeniu, a także technicznych ekspertyzach będziemy mogli decydować, jak wyglądać będzie to miejsce – mówi Krzysztof Madej, dyrektor Centrum Rozwoju Miasta w UMT. W środę archeolodzy i konserwator zabytków oglądali piwnice kamienicy. Zależy im na ich zachowaniu i udostępnieniu mieszkańcom. Choćby po to, żeby mogli zobaczyć fragmenty fundamentów murów obronnych, na których kiedyś wzniesiono kamienicę. Bez jeszcze szybszej interwencji runie mur przy ul. Bernardyńskiej, co groziłoby stabilności południowej pierzei Rynku. Miasto szykuje projekt renowacji, a pieniądze na roboty spróbuje zdobyć w Funduszach Norweskich. Po renowacji mur ma estetyką nawiązywać do fragmentu wcześniej uratowanego. Tu także do akcji jako pierwsi wkroczą archeolodzy. U podstawy muru spodziewają się odkryć ślady dawnych budowli obronnych. Potencjał jeszcze większej atrakcji historycznej drzemie pod powierzchnią pl. Morawskiego. – Po odrestaurowaniu, nie będzie tu miejsca na parking– mówi Jacek Adamczyk, główny specjalista w Biurze Planowania Przestrzennego i Krajobrazu Miasta. Jest zresztą autorem wizualizacji odnowy placu z wyeksponowanymi fragmentami grubych murów obronnych, arsenału i wieży. Na widok parkujących na placu samochodów żal ściska serce Eligiuszowi Dworaczyńskiemu, który przed dekadą prowadził tu badania archeologiczne. Jego zdaniem ziemia skrywa w tym miejscu jedną z większych ciekawostek historycznych.– W 2002 roku odkryliśmy tu nie tylko pozostałości potężnego bastionu nowożytnych fortyfikacji miasta. Wykopaliska ujawniły również ślady jeszcze wcześniej istniejącej fosy i wałów obronnych, a także osady wczesnośredniowiecznej – podkreśla. Unikalną gratką dla zwiedzających mógłby stać się również tunel służący wieki temu do przetaczania armat. – Uporządkowanie placu cały czas mamy na uwadze – zapewnia dyrektor Madej. – W tej chwili jednak pilniejsze jest ratowanie muru przy ulicy Bernardyńskiej oraz zakątek przy ulicy Wałowej.

 

 

 tarnowski kurier kulturalny   tarnowski kurier kulturalny    tarnowski kurier kulturalny    tarnowski kurier kulturalny    tarnowski kurier kulturalny     tarnowski kurier kulturalny    tarnowski kurier kulturalny