Pegazem po Tarnowie

546/7

W ponad 6-letniej historii naszego, z przeproszeniem organu, taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy. Już tylko z tej racji rzecz jest do odnotowania i skomentowania.  Otóż organizacyjno – techniczne turbulencje, jakie na przełomie roku wstrząsały tkk, spowodowały nie planowany wcześniej postój w naszej pracy. Stąd i Pegaz zmuszony był pozostać w stajni i popasać, a nie hasać po kulturalnej niwie, rolach i ugorach  W tzw. minionej epoce nazywało się to strajkiem, aliści ma się to nijak do rzeczywistych powodów naszej portalowej obstrukcji. Ale dość o tym.  Reszta jest, i niech tak pozostanie, milczeniem.  Niektórym kojarzy się ono ze złotem, nam wystarczyłyby złotówki  ale i tych brak… . Więc milczymy spektakularnie i koniunkturalnie. Co oczywiście nie oznacza, że odchodzimy, przemijamy i znikamy, wprost przeciwnie – z całą mocą podkreślamy i deklarujemy oraz zapewniamy, że pogłoski o naszej śmierci były absolutnie przedwczesne. I oto teraz wraz z wiosną, wszak zimie-nie zimie już dziękujemy i mówimy spływaj do morza, powstajemy niczym Feniks z popiołów… . A żeby zachować historyczny porządek przypisaliśmy Pegazowi dwa dubeltowe, kolejne numery. Tylko że, te blisko trzy tygodniowe przymusowe wakacje nieco nas rozkojarzyły, a i mój parzystokopytny skrzydlaty przewodnik, też jakby się lekko pogubił i stracił węch oraz chęć do cotygodniowych eskapad. Aliści dość narzekań, bowiem działo się i jest o czym pisać. I tak dominantą dni minionych była z pewnością podwójna sakra biskupia, jaką w sobotę 25 stycznia otrzymali w tarnowskiej katedrze dwaj znani i lubiani proboszczowie – ks. dr Jan Piotrowski z Nowego Sącza i ks. dr Stanisław Salaterski z Tarnowa.  Mszy św. koncelebrowanej przez kilkudziesięciu biskupów z kraju i zagranicy przewodniczył kard. S. Dziwisz, metropolita krakowski, który też wygłosił homilię. – Witam was w Episkopacie Polski. Kościół liczy nas was i pokłada w was wielkie nadzieje – powiedział pod adresem nowych biskupów krakowski kardynał. Bulle papieskie odczytał abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce. Bezpośrednio po homilii nominaci złożyli wyznanie wiary i uroczystą przysięgę. Podczas Litanii do Wszystkich Świętych leżeli krzyżem na posadzce katedry. Następnie bp A. Jeż, główny konsekrator, włożył ręce na głowy święconych. Po nim uczynili to abp Migliore oraz bp senior Wł. Bobowski, wreszcie pozostali biskupi. Podczas modlitwy konsekracyjnej nad głowami biskupów były trzymane ewangeliarze. Po modlitwie święceń nowi pasterze zostali namaszczeni olejami świętymi, otrzymali też insygnia władzy i posługi biskupiej, czyli pierścień, mitrę i pastorał. Obrzęd święceń zakończył pocałunek pokoju.  Tę pierwszą w ponad dwustuletniej historii diecezji  tarnowskiej, dubeltową uroczystość szeroko relacjonowały media, także i nasz portal, więc na tym pozostańmy. Tyle, że te awanse uruchomiły całą lawinę zmian personalnych na lokalnych szczytach kościelnej władzy. I tak na miejsce dotychczasowego proboszcza w parafii katedralnej, którym od 19 lat był obecny bp. Salaterski, mianowany został ks. dr Adam Nita, pełniący przez ostatnie 15 lat bardzo wpływowe stanowisko kanclerza tarnowskiej kurii diecezjalnej, co z kolei zaowocowało nominacją na jego miejsce ks. dr hab. Roberta Kantora, do tej pory sędziego Sądu Diecezjalnego. Ale dość o tym. Pora najwyższa przejść do naszych podstawowych kulturalnych fruktów. A z tych, daniem nr jeden była z pewnością najnowsza premiera w Solskim czyli „Apetyt na czereśnie”, jaką zaserwowano w teatralnym Foyer w niedzielę 26 stycznia. Ten teatralno – estradowy przebój lat 70 i 80 ub. wieku, autorstwa A. Osieckiej i z muzyką M. Małeckiego, tym razem zobaczyliśmy w reżyserii Ireneusza Pastuszaka i scenografii Kingi Piąty, którzy także występują w tym dwuosobowym teatrze. W opinii Pegaza to pierwszy od kilku premier spektakl przywracający normalność w tym pozornie nienormalnym miejscu. Czytaj „Solski w klubie go go” obok. Po całej serii najoględniej mówiąc, kontrowersyjnych przedstawień zrealizowanych w T.T. przez pseudo kulturalnych rewolucjonistów, z prawdziwą przyjemnością obejrzałem „Apetyt na czereśnie”, nabierając apetytu na kolejne tego typu prezentacje, co opisuję obok. Poza tym...

Kolejną ekspozycję zorganizowaną w ramach cyklu: „Tarnowscy Artyści w Galerii Muzealnej” oglądać można było do 2 lutego w „Piwnicy pod 3”  starym gmachu Muzeum Okręgowe  w Rynku 3. Wystawa, której wernisaż odbył się w poniedziałek 13 stycznia , nosiła tytuł: „Artyści moi przyjaciele”, a składały się na nią zbiory red. Ryszarda Lisa. Urodzonego w 1939 roku w Tarnowie, absolwenta  AWF w Krakowie i Studium Dziennikarskie na Uniwersytecie Warszawskim. Jego życie zawodowe związane było z nauczaniem i dziennikarstwem. Ponadto był i jest społecznikiem, działaczem wielu organizacji. Jego dodatkową pasją jest poezja. Ma na swoim koncie wydane trzy tomiki poezji, ostatni w 2012 roku nosi tytuł: „Myśli opisane”. Wystawa „Artyści moi przyjaciele” dotyczy jego zainteresowań z dziedziny kolekcjonerstwa. Podczas 50. lat pracy zawodowej zebrał kilkadziesiąt obrazów wykonanych przez tarnowskich artystów. Z wieloma z nich przyjaźnił się i pisał o nich artykuły najczęściej do lokalnej prasy. Na wystawie zaprezentowane zostały prace m.in. Pauliny Chrzanowskiej, Joanny Srebro – Drobieckiej, Piotra Drobieckiego, Józefa Szuszkiewicza, Stanisława Westwalewicza, Józefa Krawczyka, Wiesława Röhrenschefa, Witolda Błaszkiewicza, Bolesława Polaka i innych.

Z kolei we czwartek 23 stycznia o godzinie 18.00 w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tarnowie dr Maria Żychowska prezentowała swoją  książkę „Represje komunistyczne w Tarnowskiem 1946-1956”. Publikacja, pod patronatem Instytutu Pamięci Narodowej, została wydana przez tarnowskie Studio Książki. Dr Maria Żychowska (ur. 1933) – harcerka, historyk, archiwistka. Wieloletni kierownik Archiwum Państwowego w Tarnowie, autorka wielu opracowań poświęconych lokalnym dziejom harcerstwa. Po otwarciu archiwów IPN podjęła trud przebadania obszernej dokumentacji pozostawionej po tarnowskiej bezpiece.  Efektem tej pracy jest szczegółowe zestawienie represji, jakim po II wojnie światowej zostali poddani mieszkańcy regionu tarnowskiego. Pierwszy tom publikacji, wydanej przez tarnowskie Studio Książki, poświęcony jest miastu Tarnów i powiatowi tarnowskiemu.

Zaś w ramach cyklu prezentacji Red Gallery Cafe, w piątek  24 stycznia  zaprezentowana została w Centrum Sztuki Mościce  fotografia Witolda Kaszkina „Sen nocy polarnej”.  Ta jedyna  swoim rodzaju galeria jest otwartą na działania w obszarze różnorodnych form artystycznych, od klasycznych dziedzin sztuki po najnowsze działania w obszarze nowych mediów. Prezentowana tam aktualnie zdjęcie to otrzymało wyróżnienie w kategorii „Krajobraz” konkursu National Geographic. Jego autor Witold Kaszkin urodził się 12 kwietnia 1973 roku. Mieszka od urodzenia w Zakopanem.  Z wykształcenia elektronik, pracuje w Wysokogórskim Obserwatorium Meteorologicznym na Kasprowym Wierchu. - Zdjęcia powstały podczas mojego zimowania w Polskiej Stacji Polarnej w Hornsundzie, na Spitsbergenie, gdzie pracowałem jako meteorolog, a przy okazji, bez opamiętania, oddawałem się orgii fotografowania otaczających mnie zjawisk... – opowiada o swojej pasji autor.
,,…za horyzont domu 2014" to już piąty sezon spotkań podróżniczych w Centrum Sztuki Mościce w Tarnowie. W styczniu organizatorzy zaprosili 24 i 25 na dwudniową imprezę pod hasłem „Górnolotni - spotkania z ludźmi gór”.   I tak 24 stycznia o godzinie 19.00 zaplanowano spotkanie z Wojciechem Lewandowskim „Polskie Andy - pięć lat eksploracji”. Następnego dnia o godzinie 15.00 odbyło się spotkanie z Piotrem Sztabą „Czy góry mogą być bezpieczne, czyli o zarządzaniu ryzykiem w środowisku wysokogórskim”. Kolejne spotkanie - Via Ferraty – Odkryj świat „żelaznych dróg” – rozpoczęło się o godzinie 17.00. Natomiast o godzinie 18.00 miało miejsce  spotkanie z Marcinem „Yeti” Tomaszewskim. Temat spotkania to „Great Trango Tower - Bushido nowa droga”. Gościem ostatniego z pięciu spotkań był w sobotę 25 stycznia o godzinie 20.00 Piotr Pustelnik, a tematem prelekcji  „Górskie życie”.

Liczba pojedyncza – monotypia, liczba mnoga – monotypie. Czym są? Mogli się o tym przekonać uczestnicy cyklicznych spotkań w Klubie Studenckim „Przepraszam” (Tarnów, Rynek 10) organizowanych pod wspólnym tytułem „Bardzo Kulturalne Poniedziałki”,  organizowanych od roku pod egidą portalu Tarnowski Kurier Kulturalny. Ostatnie takie spotkanie miało miejsce w poniedziałek, 27 stycznia br.. W „Przepraszam” odbył się wernisaż i spotkanie z tarnowską artystką, Beatą Dudą, która specjalizuje się w tej bardzo rzadkiej dziedzinie grafiki. Monotypia to artystyczna technika graficzna wyróżniająca się tym, że pozwala na uzyskanie tylko jednej odbitki. Wymaga ona rozprowadzenia farby po metalowej lub szklanej powierzchni, a następnie praca zostaje odbita na papierze przy pomocy wałka, tamponu lub kostki. Spośród ponad stu prac wykonanych dotąd przez Beatę Dudę, w Klubie „Przepraszam” znalazło się ponad 30, zarówno tych sprzed lat, jaki najnowszych. Autorka nie tylko odpowiadała na pytania przybyłych na spotkanie, ale także zademonstrowała, jak wykonuje się monotypię. Uczestnicy mogli zatem na własne oczy zaobserwować, jak powstaje dzieło artystyczne wykonane w tej technice. Była to już piąta ekspozycja artystki, w tym trzecia w Tarnowie (pozostałe miały miejsce w Jaworkach koło Szczawnicy i w Komańczy).

Styczeń zakończył w Tarnowskim Centrum Kultury pierwszy w tym roku Wieczór Komedii Improwizowanej z udziałem Grupy Ad Hoc. Grupę tworzą kabareciarze z takich formacji jak: Puk, Ucho, Chwilowo Kaloryfer, Sam. Organizowane przez nich Wieczory Komedii Improwizowanej to mieszanka improwizowanych scenek, gier, etiud, wierszy i piosenek, które powstają na bieżąco, w oparciu o określone wcześniej zasady i przy dużym udziale publiczności. Grupa Ad Hoc powstała w 2008 roku z inicjatywy Kabaretu Puk, który skrzyknął kilkoro znajomych kabareciarzy i zaraził ich pomysłem na wspólne improwizowanie. Ich występy nie mogą się obyć bez aktywnie współdziałającej widowni, której bez oporów oddają prawo do decydowania o tym co, gdzie, z kim, dlaczego i pod jakim tytułem ma się dziać na scenie. Im większa wyobraźnia widza, tym większe wyzwanie dla nich i ciekawszy efekt.

Na warsztaty tureckiej sztuki malowania na wodzie - Ebru zaprosiło w niedzielę 2 lutego Tarnowskie Centrum Kultury w ramach cyklu PracOFFnia. Każdy uczestnik  mógł  ozdobić własnoręcznie papier,   który  może posłużyć jako tło do ciekawych zaproszeń, kart do albumu ze zdjęciami,  jak i do wykonania  dekoracyjnych  zakładek  do książek  itp. Ebru jest bardzo starą techniką ozdabiania papieru, najprawdopodobniej była znana już w VI wieku. Nazwa być może pochodzi z perskiego słowa ebri co oznacza chmurę lub od wyrażenia ab-ru – powierzchnia wody. Sztuka Ebru przywędrowała z Azji Środkowej Jedwabnym Szlakiem do Indii, Iranu i Turcji a potem do Europy. Tureccy mistrzowie rozwinęli  i doprowadzili tę sztukę na wyżyny kunsztu. Stosowali  ją w kaligrafii, dekoracji i oprawie ksiąg, jak również do ozdabiania oficjalnej korespondencji. W Europie introligatorzy  wykorzystywali  papier marmurkowany jako wyklejki do książek, a także do zdobienia całych boków książkowych. Współcześni artyści i projektanci  także wykorzystują tę technikę do własnych eksperymentów. Ebru to rodzaj malowania na wodzie specjalnie przygotowanymi farbami i specjalnymi sposobami, by następnie wzór przypominający deseń marmuru przenieść na papier bądź tkaninę. Efekty pracy są niepowtarzalne, a praca nad nią wymaga koncentracji i wyciszenia.

Jeszcze tylko do 14 lutego będzie można oglądać w Galerii „Aniołowo”  wystawę biżuterii wykonaną przez "Artystów Niepełnosprawnych Aniołowo". Przedmioty zostały wykonane w ramach działań rehabilitacyjnych Warsztatów Terapii Zajęciowej. W proces powstania biżuterii angażuje się terapeuta oraz twórca niepełnosprawny. Dzięki talentowi i cierpliwej pracy wykonali oni precjoza o niezwykłych walorach artystycznych. Jeżeli dodamy do tego jeszcze kontekst ich powstania, to otrzymujemy klejnoty o szczególnej wartości emocjonalnej. Wystawa  jest efektem pracy Warsztatów Terapii Zajęciowej przy Specjalnym Ośrodku Szkolno Wychowawczym, Fundacji Rozwoju Edukacji Pracy i Integracji, Polskiego Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym koło w Tarnowie oraz Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowego Piast z Woli Rzędzińskiej. Galeria jest prowadzona przez Stowarzyszenie Bądźmy Razem na Rzecz Integracji Społecznej Osób Niepełnosprawnych. Organizatorzy mają nadzieje, że wystawa przyciągnie amatorów oryginalnej biżuterii jak i pozytywnie zakręconych przyjaciół galerii oraz wszystkich potrafiących docenić talent niepełnosprawnych twórców.

Ryszard Zaprzałka

Źródła: FB, Tarnow.pl, TarnowskieInfo.pl, tarnow.net.pl

 tarnowski kurier kulturalny   tarnowski kurier kulturalny    tarnowski kurier kulturalny    tarnowski kurier kulturalny    tarnowski kurier kulturalny     tarnowski kurier kulturalny    tarnowski kurier kulturalny